• Wpisów: 30
  • Średnio co: 66 dni
  • Ostatni wpis: 5 lat temu, 19:15
  • Licznik odwiedzin: 4 743 / 2069 dni
 
aboutlove291212
 
Jednego dnia wydawało mi się, że obchodzę walentynki, a drugiego obchodziłam już dzień singla. Minął już tydzień bez niego. Tydzień z nim mnie pisałam. A na mojej tapecie w telefonie nadal jest jego zdjęcie. Pamiętam jak je ustawiłam. Za każdym razem jak patrzyłam na telefon uśmiechałam się myśląc "jak on to robi, że samym tym, że jest daje mi tyle szczęścia?". A teraz patrzę na ten sam telefon, tę samą tapetę, ale już mam inne uczucia... teraz myślę tylko co takiego zrobiłam, że on mnie już nie kocha.
A te nasze smsy... niby nie pisaliśmy o niczym ważnym, ale jak tylko poczułam wibracje uśmiechałam się, nawet zanim przeczytałam co on napisał, cieszyłam się samym jego smsem. A teraz codziennie czytam te wszystkie smsy. Z każdym nowo otwartym smsem wraca więcej wspomnień. A po moim policzku spływają łzy. Już się do tego przyzwyczaiłam. Ale jestem zbyt słaba, żeby usunąć to wszystko. To zdjęcie na tapecie i te smsy to jedyne co mi po nim zostało oprócz wspomnień... Żyje przeszłością, żyje nim. Pomimo tego, że kłamał, pomimo tego, że mnie zostawił.
Wszyscy mówią, że miłość jest najpiękniejszym uczuciem. Zgodzę się z tym, ale musiałabym coś tu jeszcze dopisać. WZAJEMNA miłość jest najpiękniejszym uczuciem jakiego może doświadczyć człowiek. Bo jeśli się kogoś kocha bez wzajemności to wcale to nie jest takie wspaniałe. Na przykład taka ja... Kochałam go długo zanim on pokochał mnie i wtedy żyłam marzeniami, później on zakochał się we mnie i byłam z nim bardzo szczęśliwa, ale teraz już z nim nie jestem, a nadal go strasznie kocham i cierpię, ale już nie żyję marzeniami, bo to samo marzenie nie spełni się dwa razy. To tak jakbym chciała coś dostać od życia, w końcu bym to dostała, a na koniec życie by mi to zabrało i jeszcze walnęło w nogę, żebym nie mogła iść dalej...

Najbardziej boli odejście osób które zapewniały ,że będą z nami na zawsze.

  •  
  • Pozostało 1000 znaków