• Wpisów: 30
  • Średnio co: 68 dni
  • Ostatni wpis: 5 lat temu, 19:15
  • Licznik odwiedzin: 4 815 / 2126 dni
 
aboutlove291212
 
Jestem chora. I teraz boli mnie nie tylko serce, ale też głowa. Mam gorączkę, a zamiast leżeć w łóżku robię tutaj notkę. Jak leże w łóżku to i tak tylko płaczę, więc wolę tu coś napisać.
Ciągle czekam na to, że on do mnie napisze. Ale obawiam się, że to nigdy nie nastąpi. On mnie już chyba całkowicie skreślił ze swojego życia. Ja jednak jego nie potrafię. Jest dla mnie zbyt ważną osobą. Każda sekunda mojego życia bez niego jest straszna. On jest jedyną osobą o której ciągle myślę. Przed zaśnięciem, w trakcie snu, bo codziennie on mi się śni, i zaraz po przebudzeniu... tylko on jest w mojej głowie. Kiedyś ja byłam też w jego głowie, ale to już się skończyło i nigdy nie wróci, chociaż bardzo bym tego chciała.
On sobie potrafił ułożyć życie na nowo. Z kimś innym. Ja nie potrafię. Straciłam go, straciłam jego miłość. I mnie już nikt inny nie pokocha... Poza tym ja nawet nie chcę, żeby mnie ktoś kochał, ja chcę tylko jego, potrzebuję tylko jego miłości i żadnej innej.
Siedzę teraz przed komputerem i płacze. I znowu nie wiem dlaczego. Tak po prostu jest mi strasznie smutno. Czytam temysli.pl albo jakieś opisy na blogach i wszystko musi być o miłości., wszystko musi dotyczyć tego co ja właśnie czuje. A ja to czytam i płacze.

“Tak naprawdę nigdy jej nie widziałem i nie miałem okazji przytulić, chociaż codziennie wieczorem piszę o niej wersy i wyobrażam sobie ją obok. Tak naprawdę nigdy nie miałem i nie będę miał zamiaru przestać o niej myśleć, być może dlatego, że stała się nieodłącznym elementem mego serca. Tak naprawdę chciałbym ją kiedyś zabrać gdzieś, gdzie minuty płyną do tyłu, a słowa wypowiadane są tylko szeptem. Tak naprawdę nie powiedziałem jej nigdy, że mi na niej zależy. Jestem w pełni przekonany, że właśnie to czyta i zastanawia się do kogo kierowany jest ten wpis. Nazywa mnie swoim Gofrem, bo lubi gofry tak bardzo jak ja, które za niedługo mam nadzieję będziemy jedli razem. Nie, pomyłka, tam miałem napisać, że ja będę ją nimi karmił, żeby bardziej się uśmiechnęła, no ale niech już zostanie. Już wie, że chodzi o nią i mam nadzieję, że uśmiecha się teraz tak samo jak ja kończąc pisać ten wpis.”


Przeczytałam ten opis, a z mojego oka znowu poleciała łza. Nie lubię płakać. A ostatnio to mi się tak często zdarza...

0_0_0_1195320426_middle.jpg

wiadomość, taka krótka. czteroliterowa – wróć.

  •  
  • Pozostało 1000 znaków